Co myślicie o prowizji?

Wymiana doświadczeń, wzory dokumentów, sposoby prowadzenia biura nieruchomości, informacje bieżące, archiwizacja dokumentów, licencje, opisy programów do obsługi biur nieruchomości. Forum dostępne tylko dla użytkowników zarejestrowanych.
kermit01
Posty: 23
Rejestracja: 09 lip 2005, 13:56

Postautor: kermit01 » 21 gru 2005, 0:09

Jakie macie zdanie na temat prowizji w polsce?uważacie że to uczciwe ze kupujacy placi 2 prowizje (sprzed i kup)??i czy nie uwazacie ze jest ona za wysoka?np przy mieszkaniu 150 tys wynosi 10tys..jest to duzo koszt.Mysle ze powinnen byc 1 staly poziom prowizji na poziomie np 5 tys.

adam_m10
Posty: 16
Rejestracja: 09 paź 2005, 19:50

Postautor: adam_m10 » 21 gru 2005, 18:26

dobre ,to moze przy okazji zrównać też wszystkim pensje, podatki,każdemu dać taki sam samochód a co niektórym dobrego psychiatre....

falco
Posty: 16
Rejestracja: 18 lis 2005, 9:45

Postautor: falco » 21 gru 2005, 22:20

Niech kolega kermit zrobi licencję pośrednika założy własne biuro i spróbuje tego "MIODU" a dopiero potem pisze takie niedorzeczności.Ktoś kto nigdy nie zetknął się nawet z tym zawodem nie zdaje sobie sprawy jak odpowiedzialna jest to praca i jak wiele energii trzeba w nią wlożyć nie mówiąc już o wiedzy jaką trzeba posiąść.Dobry pośrednik bije na głowę nie jednego prawnika w dziedzinie nieruchomości.Pośrdnik jest buforem bezpieczeństwa.To on bierze na siebie całą odpowiedzialność za transakcję.Spróbuj kolego sprzedać sam dom za 600tyś.zł.nie posiadająć żadnej wiedzy na ten temat.Jest conajmniej kilka pułapek na które można się złapać w tym temacie.Ja jestem zwolennikiem umów na wyłączność i 6% prowizji o jednej (sprzdającej) strony.Wtedy pośrednik będzie faktycznym przedstawicielem strony w transakcji a nie tak zwanym "słupem ogłoszeniowym".Podpisujmy umowy na wyłączność!!!To jest przyszłość.
Pozdrawiam

kermit01
Posty: 23
Rejestracja: 09 lip 2005, 13:56

Postautor: kermit01 » 21 gru 2005, 23:24

hmm. no fakt, przekonalas mnie ze faktycznie posrdenik wiedze duza miec musi. Ale generalnie w temacie chodzilo mi bardziej o sama prowizje w takim sensie ze to kupujący placi powdojna,czesto nawet o tym nie wiedzac..

nieszczególny
Posty: 3
Rejestracja: 25 sie 2006, 0:40

Postautor: nieszczególny » 04 wrz 2006, 22:41

[quote:b5b57fbd14="falco"]Niech kolega kermit zrobi licencję pośrednika założy własne biuro i spróbuje tego "MIODU" a dopiero potem pisze takie niedorzeczności.Ktoś kto nigdy nie zetknął się nawet z tym zawodem nie zdaje sobie sprawy jak odpowiedzialna jest to praca i jak wiele energii trzeba w nią wlożyć nie mówiąc już o wiedzy jaką trzeba posiąść.Dobry pośrednik bije na głowę nie jednego prawnika w dziedzinie nieruchomości.Pośrdnik jest buforem bezpieczeństwa.To on bierze na siebie całą odpowiedzialność za transakcję.Spróbuj kolego sprzedać sam dom za 600tyś.zł.nie posiadająć żadnej wiedzy na ten temat.Jest conajmniej kilka pułapek na które można się złapać w tym temacie.Ja jestem zwolennikiem umów na wyłączność i 6% prowizji o jednej (sprzdającej) strony.Wtedy pośrednik będzie faktycznym przedstawicielem strony w transakcji a nie tak zwanym "słupem ogłoszeniowym".Podpisujmy umowy na wyłączność!!!To jest przyszłość.
Pozdrawiam[/quote:b5b57fbd14]
bzdura...wiekszość z was nie wie nic o prawie...nawet umowy porządnie nie potrafi sporządzić..za nic nie odpowiada finansowo...przykład : umowa przedwstęna na zakup nieruchomości ..wyszczególniony dom, działka....umowa końcowa ..przelane pieniądze..po dwóch dniach przekazanie kluczy, po wpłynięciu pieniędzy na konto sprzedającego. Kupujący wjeżdża do swego kupionego domu i brakuje pieca centralnego ogrzewania - w miejsce nowego powieszony stary niesprawny, wszystkie drzwi podmienione na tanie z dykty, wszystkie kontakty wymontowane, rozmontowane panele w dwóch pokojach, zdemontowana kabina prysznicowa,zdemontowana balustrada ze schodów. .... tak działają pośrednicy !!! jedyne na co było stać pośrednika to wiekie współczucie i komentarz ..ale świnie.. nie było by was..byłyby ogłoszenia w gazecie i ewentualnie doradcy prawni i to nie za 10 tysięcy i więcej.... tylko po stawkach urzędniczych pobieranych za poradę...a nie pseudo pośrednictwo.... i nic mi nie chrzań o tym jakie to ciężkie zajęcie...tak samo może opowiadać złodziej ..jak to mu ciężko przez okno meble wynosić... Lekarz połowę tego nie zarobi i robi o wiele więcej niż pośrednik, a poziom wiedzy zawodowej jest absolutnie nie porównywalny. Weźcie się do roboty i przestańcie okradać ludzi..... kto ustalił wysokość prowizji i na jakiej podstawie ?

ostro popisałem ale agencja skasowała równowartość moich rocznych zarobków nie dają w zamian oprócz adresu sprzedającego nic. Ich niekompetencja i brak profesjonalizmu był żenujący.Dodam że firma z licencją i długo na rynku. Przepraszam tych co prezentują w tym fachu duzy profesjonalizm - są i tacy i znam ich (ale dopiero teraz)..ale w dalszym ciągu nieusprawiedliwia to wysokości pobierania opłat.Kto powiedział ,że firma musi wynajmować lokal z olbrzymim czynszem i przez to ma koszty ? niech rywalizuje z konkurencją poprzez jakość i cenę usługi..chyba że nie może się wyłamać z kliki pod groźbą spalenia firmy lub pobiciem ciężkim członka najbliższej rodziny. Ile mieszkań by mogło być szybciej sprzedana gdyby nie zawyzona cena mieszkaniaze względu na prowizję agencji ? ile razy kwota powiększona o prowizję nie spełnia zdolnosc ikredytowej. A kiedyś bez tego"chorego monopolu" było tak fajnie.Była gazeta... i człowiek wiedział że cały interes zależy tylko i wyłącznie dtego jak się dogada sam , był czujny, umowę sporządzał bardzo dokładną, przemyślaną. A tutaj ogłupiają nas sloganami "tylko agencja pośrednictwa.." gwarantuje bezpieczeństwo transakcji - kpina..kpina która kosztuje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych (te widełki ciągną się w nieskończoność)

no tak i jeszcze ...co kolega rozumie prezez słowo - odpowiedzialność ? na czym polega "bufor bezpieczeństwa" ? no i podoba mi się przykład - próby sprzedaży domu za 600 tys....to o ile się nie mylę prowizja dla firmy18 tys...- prawda ? ile weźmie odemnie prawnik za poradę dotyczącą jak spisać umowę i uniknąć tych pułapek ? stać mnie będzie i na każdego specjalistę ....

e_j-b
Posty: 4
Rejestracja: 06 wrz 2006, 19:27

Postautor: e_j-b » 06 wrz 2006, 20:04

Bardzo mi przykro, że ma Pan tak nieszczególne doświadczenia z biurami nieruchomości, jednak zapewniam, że zdażają się uczciwi i rzetelni pośrednicy, a nawet śmiem twierdzić, że jest ich większość, to prawda, że pośrednik jest dla klienta gwarantem bezpiecznego zakupu, a skoro Pana spotkały takie rzeczy to trafił Pan na nierzetelnego pośrednika, pocieszeniem jest fakt, że jest to młody zawód, a takie praktyki zostaną zweryfikowane przez rynek ( mam nadzieję), są tacy którzy tyko patrzą aby zarobić i się nie narobić ale i tacy którzy są z klientem do końca, łącznie z pośrednictwem kredytowym,( bez dodatkowych profitów), po przepisanie umów w administracjach domów, zakładach energetycznych, gazowniczych. Gdyby Pana pośrednik był rzetelny został by spisany do umowy przedwstępnej wykaz zostawianych sprzętów, najlepiej z dodatkowymi fotografiami, a ponadto protokół zdawczo-odbiorczy.
A tak na marginesie chyba nie wypada liczyć komuś ile zarabia nie mając pojęcia o kosztach i w ogóle tej pracy, a ponadto nie musi przecież korzystać Pan z ofert agencji, zdarzają się jeszcze sprzedaże z wolnej ręki.
Pozdrawiam serdecznie.

lajkonik
Posty: 99
Rejestracja: 17 maja 2005, 21:57

Postautor: lajkonik » 13 gru 2006, 20:31

czy trafnym będzie stwierdzenie, iż pobierana prowizja w Polsce ukształtowała się na poziomie 3 procent? A jak to jest w Waszych miejscowościach?

rysbed
Posty: 15
Rejestracja: 28 wrz 2006, 23:32

Postautor: rysbed » 18 gru 2006, 0:33

"Nieszczególny" opisał transakcję obsługiwaną przez nieuczciwego pośrednika.
Spotkałem się podobną sytuacją, ale dom był sprzedawany przez komornika na licytacji. Nikogo nie interesował nabywca i cały przebieg sprzedaży, do przekazania nieruchomości włącznie.
Komornika interesowała tylko kasa.
Dom został przekazany nowemu właścicielowi zupełnie ogołocony.
Tak więc nieuczciwych można znaleść w każdym zawodzie. Poprzedni właściciel zdemontował wsystko co możliwe nawet kuty z prętów płot i zalożył w jego miejsce siatkę.
Sprawa znalazła epilog w sądzie.

Ale nie o tym chciałem napisać.
Kermit01 pytał o prowizję
Uważam, że jest to rzecz zmienna, uzgadniana indywidualnie z klientami. Zależy od przedmiotu transakcji, jego stanu prawnego, sytuacji na rynku lokalnym i wielu innych okoliczności.
Na moim terenie średnio 2,5 %.
Troche inaczej wygląda obecnie rynek nieduzych mieszkań, które jeżeli cena nie jest wygórowana sprzedają sie od ręki.
Ich podaż jest na tyle mała że część biur pośrednictwa maksymalnie obniża prowizję strony sprzedającej lub nie pobiera jej wogóle - płaci tylko kupujący.

Uważam, że prowizja to rzecz do uzgodnienia pomiędzy biurem a klientem.
W każdym regionie przyjęty jest jakiś średni poziom prowizji i powinien być punktem wyjścia do negocjacji. Każdy klient określa swoje oczekiwania, a pośrednik zna swoje koszty. Zna cenę poniżej, której nie może zjechać.

rysbed
Posty: 15
Rejestracja: 28 wrz 2006, 23:32

Postautor: rysbed » 18 gru 2006, 0:42

[quote:ebc9435139="jazzj;3007"]Dobrze napisane "MIODU" bo taki miodek to każdy chcialby spijac. Tylko tak to jest w naszym kraju, że kasa nie idzie do najciężej pracujących tylko do najlepiej kombinujących :) POśREDNIKOM NIERUCHOMOśCI MOWIę ZDECYDOWANE N I E !![/quote:ebc9435139]

Powtórzę za Falko
Kolego nie zazdrość lecz zrób licencję i spróbuj sam.
A potem powiedz nam jak to widzisz z drugiej strony.

roninra
Posty: 14
Rejestracja: 18 lis 2006, 23:09

Postautor: roninra » 31 gru 2006, 23:38

Co do prowizji. Ostatnio bardzo wzrosły ceny nieruchomości, a prowizje są nadal na tym samym poziomie, a więc realnie tez wzrosły tak samo jak ceny. Nikt mi nie powie, że w tym czasie koszty tez tak niemiłosiernie wzrosły. Po drugie - tak naprawde to posrednik wydaje pieniądze na sprzedającego, bo to jego towar reklamuje. A wszyscy traktują kupującego jak dojną krowę, która de facto ma płacić dwie prowizje. Wreszcie kwestia tej ogromnej wiedzy. Mam licencję, zdałem za pierwszym podejściem i to bardzo dobrze. Ale trzeba mieć troche pokory. W porówaniu do wielu innych zawodów to wiedza prezentowana przez posredników jest żenująca. Wiekszośc i tak hołduje zasadzie zakuc zdać zapomnieć. Wielu posredników umiejętnie wyciąga wiedzę od np. notariuszy. No i te licencje. Wydałem na to cudo kilka tysięcy(kurs, warsztaty, egzamin) i co? Państwo mnie oszukuje, bo nic nie robi z całą rzeszą naciągaczy i cwaniaków na tym rynku. A większość licencjonowanych pośredników też to ma gdzieś.

bebig
Posty: 13
Rejestracja: 04 lis 2006, 17:15

Postautor: bebig » 03 sty 2007, 23:24

Gratuluję dobrze zdanego egzaminu. życzę jednak szybkiego zdobycia dobrego doświadczenia w wykonywaniu zawodu. Praktyka zweryfikuje - tak myślę - te poglądy. Doprowadzenie do transakcji, jej przeprowadzenie w taki sposób by zapewnić chodźby minimalne bezpieczeństwo stronom, itd... to nie tylko slogany. Już po kilku umowach potwierdzi to każdy, nawet wchodzący do zawodu. Nic nie stoi na przeszkodzie, można obniżać prowizje, przecież to wolny rynek, może sposób na zdobycie klienta - ja postawię jednak pytanie o kwotę prowizji jak już osoby najbardziej rozgoryczone jej ogromem, a nowe w zawodzie, zrobią tych kilka transakcji. Pozdrawiam

roninra
Posty: 14
Rejestracja: 18 lis 2006, 23:09

Postautor: roninra » 04 sty 2007, 0:26

a co pomoże klientowi posrednik, kiedy drugi kontrahent wycofuje sie po umowie przedwtepnej? Oczywiście pośrednik powie, że trzeba było umowę zawrzec notarialnie, albo że on de facto jej nie sporządzał, tylko pomagał stronom w jej przygotowaniu. Jakie bezpieczeństwo? Sa oczywiście pośrednicy, którzy sprawdzaja paiery, ale co z tego, czy to uzasadnia zarabianie ok. 6 procent na jednej transakcji. A co to za trud trzeba włożyc w sprzedaż własnościowego spółdzielczego, kiedy w zasadzie wystarczy mieć zaświadczenie za spółdzielni, przydział i tyle? A takich mieszkan jest najwięcej. W momencie, gdy zaczynają się problemy, to posrednicy mówią, że ich rola to skojarzenie stron umowy, natomiast gdy mowa o prowizji, to padaja wielkie hasła o bezpieczeństwie itp. Jak kontrahent nie zapłaci, to i tak pozostaje tylko sąd (komornik 777kpc). A jesli pośrednik wziął już prowizję lub jej część przy umowie przedwstepnej, to jeszcze nie widziałem takiego, który by pieniądze zwrócił, bo nie zapewnił bezpieczeństwa. Sam jestem pośrednikiem, dlatego rozwalają mnie takie teksty, bo widzę, jak to w praktyce wygląda. Albo ubezpieczenie OC. Co to jest 25 000 euro, kiedy byle rudera kosztuje więcej. Trzeba po prostu znac miejsce w szeregu. Bo wiem ile np. pracują dobrzy prawnicy czy lekarze, a potem słyszę posredników, jak to im cieżko, jak to się musieli uczyć.

kati
Posty: 33
Rejestracja: 26 lis 2006, 0:04

Postautor: kati » 04 sty 2007, 3:10

[b:9a0a2ad41b]Jak możesz pisać w ten sposób o innych pośrednikach, opierając się (jak sądzę ) na własnych doświadczeniach!!.[/b:9a0a2ad41b]
[b:9a0a2ad41b]Przytoczę kilka moich refleksji do twojej wypowiedzi:[/b:9a0a2ad41b]

----[i:9a0a2ad41b][u:9a0a2ad41b]a co pomoże klientowi posrednik, kiedy drugi kontrahent wycofuje sie po umowie przedwtepnej[/u:9a0a2ad41b]?----[/i:9a0a2ad41b]
To właśnie pośrednik powinien przedstawić stronie sposoby jej zabezpieczenia przed taką ewentualnością i pomóc zabezpieczyć jej interesy, właśnie w przypadku problemów.

----[i:9a0a2ad41b][u:9a0a2ad41b]Sa oczywiście pośrednicy, którzy sprawdzaja paiery, ale co z tego,..[/u:9a0a2ad41b]..[/i:9a0a2ad41b]
Jak to co z tego? To jest podstawowy obowiązek !! To jest ta szczególna staranność.!! Wielokrotnie zdarza się przecież,że o przygotowaniu pewnych dokumentów niezbędnych do finalizacji transakcji sprzedający lub kupujący nie wie. Do tego potrzebna jest nasza wiedza. Wiesz dobrze co by było gdyby np. sprzedający( sam-bezpośrednio) przyjął 10 % zadatek przy umowie przedwstępnej i nie mógł przystąpić w terminie do umowy przyrzeczonej
z powodu braku np. Zaświadczenia z Urzędu Skarbowego . Musiałby przecież zwrócić podwójny zadatek. Nie powiesz mi chyba,że każdy właściciel dokładnie dowiaduje się o wszystko u notariusza i to jeszcze z miesiąc przed terminem aktu notarialnego, żeby wszystko pozałatwiać . Chyba lepiej jest zapłacić 3% niż stracić 10%.

----[i:9a0a2ad41b][u:9a0a2ad41b]A co to za trud trzeba włożyć w sprzedaż własnościowego spółdzielczego, kiedy w zasadzie wystarczy mieć zaświadczenie za spółdzielni, przydział i tyle?[/u:9a0a2ad41b]-[/i:9a0a2ad41b]---
i tu też się mylisz ! Są przecież różne podstawy nabycia,a co za tym idzie i różne dodatkowe dokumenty.Wielokrotnie spotkałam się ze zdziwieniem klientów,np. gdy córka jako pełnomocnik musiała dostarczyć jeszcze np.wyrok rozwodowy matki, bo notariusz nic na temat stanu cywilnego nie napisał w pełnomocnictwie, a dla niej było oczywiste, że mama wykupiła mieszkanie 15 lat temu a rozwiedziona już 30 lat Klient miałby jej wierzyć na słowo??

--- [i:9a0a2ad41b]A[u:9a0a2ad41b] takich mieszkan jest najwięcej.[/u:9a0a2ad41b]---[/i:9a0a2ad41b]
No niestety ale coraz więcej jest odrębnej własności obciążonej kredytami, z udziałami w gruntach ,współwłasnościami w innych nieruchomościach osiedlowych i kupowanych na kredyt itd.Pracy i odpowiedzialności też jest coraz więcej.

----[i:9a0a2ad41b][u:9a0a2ad41b]A jesli pośrednik wziął już prowizję l...to jeszcze nie widziałem takiego, który by pieniądze zwrócił, bo nie zapewnił bezpieczeństwa.[/u:9a0a2ad41b][/i:9a0a2ad41b]---
A ja wręcz przeciwnie -mimo, że wynagrodzenie się należy, zauważyłam ,że jest zwracane , bo nie doszło do transakcji, tak jakby to była umowa rezultatu. I w większości nie doszło do tego z winy pośrednika ,bo przecież jemu tym bardziej zależy na transakcji i drugiej części wynagrodzenia.

---- [i:9a0a2ad41b][u:9a0a2ad41b]Albo ubezpieczenie OC. Co to jest 25 000 euro, kiedy byle rudera kosztuje więcej. [/u:9a0a2ad41b][/i:9a0a2ad41b]----
I tu doszłam do wniosku , że jednak kiepski z ciebie pośrednik.!!! Piszesz, że ubezpieczenie 25 000 Euro,to cena rudery.Zgadzam się z tobą , ale to jest ubezpieczenie minimalne!!! i dziwię się pośrednikom,którzy ryzykują własnym majątkiem ,oszczędzając na ubezpieczeniu.Tym najbardziej mnie zadziwiłeś,że nad tym właśnie ubolewasz , bo w innym twoim wątku znalazłam informację, że właśnie na taką bezsensowną kwotę sam się w Warcie ubezpieczyłeś !!!!
Chyba jednak nie podchodzisz do tematu profesjonalnie tylko drogą na łatwiznę. Myślę też ,że właśnie dlatego uważasz, że prowizja jest za wysoka.Proponuję, żebyś to ty najpierw ustawił się pierwszy tym w szeregu.

Ja niestety również znam takie osoby w tym zawodzie. I prawdą jest, że nie jest ich mało. Szczególnie są to jednak nie tyle pośrednicy co agenci, którzy muszą wykonywać wszystkie te czynności sami ,a nie mają dostatecznej wiedzy. Nie przejmują się też zasadami ( tylko kasa,kasa,kasa) a to chyba dlatego, że oni nie mają odpowiedzialności. Dziwię się tylko temu pośrednikowi, który za nich ryzykuje i odpowiada.

bebig
Posty: 13
Rejestracja: 04 lis 2006, 17:15

Postautor: bebig » 04 sty 2007, 9:51

Nie obrażaj proszę pracujących w tym zawodzie, jak napisałam wcześniej nikt i nic nie zmusza Ciebie jako pośrednika do brania zdecydowanie mniejszej prowizji. TO, żE INNI BIORą, ZMIEń TO WPROWADZAJąC SWOJE ZASADY. To wolny kraj i wolny rynek, zdobędziesz klientów.
Ważne by przy tym wszystkim nie stracić twarzy, jeśli popracujesz dłużej myślę, że łatwiej przyjdzie wypowiadać się na ten temat, bo doświadczenie w pracy, rozwiązywane problemy mogą naprawdę dużo wnieść do tonu wpisywanych tak łatwo uwag.
Pozdrawiam

pat
Posty: 24
Rejestracja: 31 maja 2006, 8:43

Postautor: pat » 05 sty 2007, 10:18

[quote:2be43bdfcf="roninra;3258"] Trzeba po prostu znac miejsce w szeregu. Bo wiem ile np. pracują dobrzy prawnicy czy lekarze, a potem słyszę posredników, jak to im cieżko, jak to się musieli uczyć.[/quote:2be43bdfcf]

To ja szczerze mowiac dziwie sie Tobie roninra, ze postrzegajac w taki sposob ten "szereg" sam w nim stajesz...
Coz, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia...


Wróć do „Forum licencjonowanego pośrednika w obrocie nieruchomościami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości